
Zimno, plucha i zawierucha za oknem. Jak dobrze wieczorem zostać w domu i włączyć światełka, zapalić świece i wypić ciepłą herbatę z miodem, cynamonem i goździkami. Można nie lubić późnej jesieni, ale takie przyjemności rekompensują największe minusy tej pory roku.
Jestem domatorką, najlepiej czuję się w swoich czterech kątach i właśnie dlatego uwielbiam dekorować wnętrza. Połowa listopada, jak i jego końcówka, to dla mnie jeszcze troszkę za wcześnie na typowo świąteczne dekoracje. Staram się wtedy tworzyć coś typowo jesiennego, ale także coś co będzie pasowało do bożonarodzeniowego klimatu.
Jak zrobić jesienny lampion?
To bardzo proste i szybkie DIY – w sam raz na długi, jesienny wieczór. Przed rozpoczęciem pracy warto puścić nastrojową muzykę i zaparzyć ulubioną herbatę.
Potrzebne materiały:
- glina samoutwardzalna (dostępna w sklepie plastycznym, markecie budowlanym, na allegro),
- wałek,
- nóż,
- okrągłe naczynie lub pojemnik (średnica do 5 cm)
- rurka.
Sposób wykonania:
Przygotuj wszystkie potrzebne materiały.
Oderwij część masy gipsowej i rozwałkuj ją na duży płat o grubości około 3 do 5 minimetrów.
Rozwałkuj mniejszą część na podobną grubość i wytnij z niej koło, które będzie podstawą świecznika.
Z dużej masy wytnij długi, prostokątny pas. Jego długość powinna być trochę dłuższa od obwodu podstawy (wyciętego koła).
Następnie za pomocą rurki wytnij małe otwory na długim pasie.
Kiedy masa samoutwardzalna trochę podeschnie i będzie bardziej sztywna, delikatnie sklej obie części. Długi pas zagnij wokół podstawy, tak aby powstała tubka. Miejsca, gdzie łączą się części namocz pędzelkiem z wodą. Są to miejsca: wewnętrzna część przy podstawie, zachodzące na siebie brzegi prostokąta.
Lampiony odłóż od wyschnięcia. Najlepiej zostaw je na noc.
To już mógłby być koniec pracy, ale ja dodatkowo ozdobiłam moje lampiony płatkami złota. Po wyschnięciu gliny, posmarowałam połowę tuby specjalnym klejem do złoceń. Następnie przykleiłam płatki, a po wyschnięciu, delikatnie omiotłam pędzelkiem resztki.
Lampiony – choć proste w swej formie, po włożeniu do nich zapalonej świecy wprowadzają przyjemną i ciepłą atmosferę. Zastanawiałam się nad zakupem podobnych, ale na szczęście przypomniałam sobie, że gdzieś w szafie, od kilku lat zalega biała glinka. Jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego!
Długie wieczory są stworzone do majsterkowania i innych robótek ręcznych. Już zaczynam planować dekoracje na Święta, będzie się działo :).
A Ciebie zapraszam do kategorii DIY, gdzie znajdziesz więcej moich pomysłów na jesienne dekoracje.
To jak, zapalisz podobny lampion?