Kącik dla niemowlaka w sypialni

Kącik dla niemowlaka w sypialni

Kiedy byłam w ciąży padały różne pytania, a wśród nich między innymi to, czy nasz maluszek będzie miał swój pokój. Jeszcze wtedy nie zastanawiałam się nad tym i nawet nie sądziłam, że może to być dość trudna decyzja do podjęcia. Najlepszym wyborem na początek wydawał nam się kącik dla niemowlaka w sypialni. Było wiele za i przeciw, jednak ostateczne decyzja okazała się całkiem dobra.

 

Kącik dla niemowlaka w sypialni

Nasza sypialnia jest całkiem duża, dlatego nie miałam problemu z aranżacją kącika dla maluszka. Nie musiałam też specjalnie urządzać tego pomieszczenia pod małego lokatora. Komoda po małym uporządkowaniu stała się idealnym miejscem do przechowywania dziecięcych rzeczy. Dodatkowo opróżniłam jedną półkę w naszej szafie, gdzie zmieściły się wszystkie ubranka.

Kącik dla niemowlaka w sypialni
 

Łóżeczko dostawka do łóżka rodziców

Długo zastanawialiśmy się nad łóżeczkiem. Opcje były dwie – albo duże docelowe, które stałoby pod ścianą lub mniejsze dostawiane do naszego łóżka. Jeszcze przed porodem dostałam wiele rad, aby jednak zdecydować się na to drugie rozwiązanie. Maleństwo może spać blisko mnie i w nocy nie ma problemu ze wstawaniem i wyciąganiem małego, aby go uspokoić czy nakarmić. Wystarczy sięgnąć i przytulić do siebie.
 
Dostawka łóżeczko BabyBay

Mocowanie łóżeczka jest bardzo łatwe, w dodatku w każdej chwili można je wypiąć i odjechać nim na drugi koniec pokoju. Zdecydowaliśmy się na łóżeczko BabyBay Maxi, które jest typową dostawką. Nie jest to mały wydatek, jednak taki komfort jest tego wart. Kiedy nasz synek przestanie się w nim mieścić, to zamienimy je na docelowe, większe łóżeczko. Dodatkowo dokupiliśmy blokadę, którą mocujemy kiedy odjeżdżamy łóżeczkiem w inne miejsce. Bardzo pomocne rozwiązanie.

Kącik dla niemowlaka w sypialni
 

Przewijak

Przewijanie to jedna z czynności, którą trzeba zrobić nawet do kilkunastu razy dziennie. Niby dziecko można przewinąć wszędzie, ale jeśli mamy to zrobić wiele razy, to warto się przygotować do tego wcześniej. Ja wybrałam zwykły przewijak, który nakładam na komodę. To bardzo wygodne rozwiązanie, ponieważ obok stoi wózek, w którym są wszystkie potrzebne kosmetyki i pampersy.

Obok komody stoi kosz na brudne pieluszki, który posiada specjalne uszczelnienie zapobiegające wydostawaniu się nieprzyjemnych zapachów i zarazków. Kiedy przygotowywałam wyprawkę wydawało się mi, że jest to zbędny gadżet i w ogóle nie planowałam jego zakupu. Otrzymaliśmy go w prezencie i przyznam, że był to strzał w dziesiątkę. Ze zwykłych koszy (nawet z jedną pieluszką) uwalniał się specyficzny zapach. Dzięki Diaper champ nie muszę w nocy wynosić pampersów, wystarczy wrzucić do pojemnika i przekręcić pokrywę.
 

Fotel do karmienia

Fotel stał w tym miejscu jeszcze przed pojawieniem się maluszka. Chociaż zajmuje wiele miejsca, to nie chciałam go wynosić ponieważ wiedziałam, że może przydać się do karmienia. To dość popularny uszak z IKEA, który jest bardzo wygodny. Poduszka chmurka pomaga mi w karmieniu. Podkładam ją pod łokieć lub kładę na niej mojego syna.

Fotel do karmienia IKEA uszak
 

Lampka nocna

Jeszcze przed porodem zaczęłam zastanawiać się, czy nasza lampka nocna nie ma zbyt ostrego światła dla niemowlaka. Okazało się, że faktycznie może to być problem, dlatego wymieniłam żarówkę na najsłabszą jaką znalazłam. Jednak ciągle wydawało się mi, że jest zbyt jasna i będzie razić wrażliwe oczy noworodka. Ciężko było znaleźć odpowiednią lampkę, dlatego stworzyłam własną. Świąteczne lampki ledowe włożyłam do słoiczka, a włącznik zostawiłam na zewnątrz. Dają przyjemne ciepłe światło, nie są intensywne, a w ciemności wszystko widzę. Dodatkowo kupiłam także małą lampkę w IKEA, która zmienia kolory. Świetnie sprawdza się podczas karmienia oraz przy zasypianiu.

Lampka nocna dla dzieci IKEA

Ten uroczy żółwik na zdjęciu poniżej to świecąco-grająca lampka. Wyświetla podwodny efekt świetlny z delikatnym ruchem fal, a także odtwarza melodię i szum fal. Początkowo mój syn nie był nią zainteresowany, dopiero teraz po pierwszym miesiącu życia zaczyna z zaciekawieniem obserwować migające światło.  Żółwia Cloud Tranquil Turtle kupiliśmy z polecenia. Coś mi się wydaje, że polubimy się z nim jeszcze bardziej.

Żółw Cloud Tranquil Turtle
 

Wózek na kosmetyki

Ostatnią rzeczą, która niezwykle ułatwia mi przewijanie i szybką toaletę małego jest kuchenny wózek z IKEA. Dzięki temu, że jest na kółkach bez problemu mogę nim wyjechać i mieć pod ręką wszystkie najważniejsze przybory i kosmetyki.

Wózek na kosmetyki dla niemowlaka
 

Dekoracje

Jak zapewne zdążyliście zauważyć w tym pomieszczeniu nie ma wielu dekoracji. Wyszłam z założenia, że ma być funkcjonalnie, a największą słodkością w tym wnętrzu będzie nowy lokator. Na ścianie pojawiły się jedynie plakaty, które możecie pobrać z tego wpisu: KLIK.

Sypialnia z kącikiem dla niemowlaka

Sypialnia z kącikiem dla niemowlaka

Na powieszenie czeka karuzela (mobil), którą uszyłam z filcu. Jest to rzecz, która pobudza rozwój dziecka. Mój syn jest jeszcze za mały na taką dawkę nowych bodźców, ale myślę, że za kilka tygodni będziemy mogli ją przetestować. Celowo wybrałam mocne kolory, ponieważ jak się okazuje niemowlaki widzą jedynie kontrasty (biel-czerń). Także wszystkie pastele, którymi się zachwycamy nie mają dużego znaczenia dla dziecka.

 
Wicie własnego gniazdka i urządzanie kącika dla nowego członka rodziny było niezwykle przyjemne i wzbudziło ogromną ekscytację. Lubię dekorować i urządzać wnętrza, dlatego to zadanie było dla mnie bardzo wyjątkowe. Nie dość, że musiało być bardzo praktyczne, to w dodatku zależało mi, aby było przytulnie i komfortowo zarówno dla nas jak i małego. Myślę, że udało nam się to zrealizować, ponieważ wszyscy czujemy się tutaj doskonale.

Jestem ciekawa co myślicie o takim wnętrzu. Jesteście w grupie minimalistów czy tradycjonalistów (nadruki w misie)?

  • Tą lampką mnie trochę zmartwiłaś, bo za parę miesięcy też mnie czeka takie przemeblowanie, a z pokoju chciałam też czasami korzystać jako z biura, miejsca do pracy (a wiadomo, że przy biurku przyda się światło). No, ale jeszcze pomyślę, jak to rozwiązać. 😀
    A co do ostatniego pytania. Hm, chyba ani jedno, anie drugie do końca. Nie podobają mi się słodkie dziecięce dekoracje, ale jakieś interesujące (i nawiązujące do tego, że tu mieszka nowy młody człowiek), już tak. Czyli na przykład obrazek ze zwierzakiem na ścianie jest w porządku, ale na tyle wyważony, żeby nie zemdliło od nadmiaru słodyczy. 😀

    • Tak mi się wydaje, że możesz kupić nawet najtańszą lampkę nocną i wkręcić słabą żarówkę. Chociaż przyznam, że w nocy po przebudzeniu i tak pali w oczy.

  • Ślicznie i bardzo stylowo 🙂
    P.S. Ja też miałam urządzone wszystko bardzo ładnie, do czasu, aż syn nie zaczął chodzić, wtedy już królował chaos i wiecznie rozrzucone rzeczy 😉

  • I koniec końców wybrałaś najlepsze, jak dla mnie rozwiązanie, bo i najbezpieczniejsze 🙂 Dostawki są fajne, u mnie niestety się nie zmieściła. A co do dizajnu – nie lubię „misiów” i słodziakowania, uważam, że w dziecku trzeba kształtować dobry gust i świadomość estetyczną 🙂

  • Żałuję, że nie wybrałam takiego łóżeczka. Synek spał kilka nocy i przeniósł się na nasze łóżko. Teraz ledwo się mieszczę gdy idę ostatnia spać 🙂

    • Ile twój synek ma miesięcy? Jestem zadowolona z łóżeczka. Mam dziecko blisko siebie i mogę spać wygodnie. Mam nadzieję, że jak mały z niego wyrośnie, to nie będzie problemów ze spaniem w większym łóżeczku pod ścianą.

  • Temat mnie na razie nie dotyczy, ale kącik wygląda cudownie 🙂 Piękne to wszystko urządziłaś!
    P.S. Słodki bobas <3

  • Iza Jurasik-Kamińska

    każdy kawałek podłogi można pięknie zaaranżować, nie trzeba mieć domu 200m2. Pięknie

  • O takiej dostawce kiedyś marzyłam, ale za moich czasów nie były takie rozpowszechnione…

  • Bardzo podoba mi się idea dostawianego łóżeczka dziecka do łóżka rodziców! Niby razem, ale jednak dziecko ma swoje łóżeczko. Cudowny pomysł! 🙂 Pozdrawiam! Kasia

  • Spanie blisko dziecka lub z dzieckiem – praktykowaliśmy 🙂 Najwygodniejsze i najprzyjemniejsze. Pozdrawiam!

  • Podoba mi się, że kącik nie jest „zapchany” zbędnymi gratami. Wszystko wydaje się przemyślane, wysublimowane. Racja, to dziecko jest w nim największą słodkością, nie ma co odwracać odwracać od niej uwagi 😉

  • Daleko mi do bycia mamą, ale oglądając zdjęcia rozmarzyłam się. 🙂

  • Jejku ale świetny patent! 🙂 Pierwszy raz coś takiego widzę 🙂

  • Jestem zdecydowanie w grupie minimalistów. Jednak…myślę że ten zadbany kącik będzie się zmieniał wraz z Maleństwem…wciąż na bardziej funkcjonalne dla wszystkich 🙂
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)