Jak zacząć bullet journal? Przykładowe strony

Jak zacząć bullet journal? Przykładowe strony

Od jakiegoś czasu spotykałam w sieci zdjęcia przepięknie ilustrowanych notesów. Przypomniały mi się czasy podstawówki i gimnazjum, kiedy z zacięciem tworzyłam własne albumy z notatkami i kolażami. Moją przygodę z bujo zaczęłam kilka miesięcy temu, ale wyglądało to trochę inaczej niż teraz. Wszystko notowałam na kartkach, które następnie wkładałam do małego segregatora. Po kilku miesiącach zapełnił się prawie cały, dlatego postanowiłam kupić notes z kropkami i rozpocząć przygodę z bullet journal na poważnie.

O co chodzi w bullet journal?

Bullet journal to połączenie kalendarza, organizera, notatnika, pamiętnika… i czego tylko zapragniesz! Powstał, aby zastąpić stertę notatek i karteczek zapisywanych gdzie popadnie, a także pobudzić naszą kreatywność. Twórcą metody planowania jest Rydell Carroll, który pozostawił jasne wytyczne jak prowadzić tego typu dziennik i jak oznaczać zadania. Bujo stało się niezwykle popularne, a każdy jego zwolennik dodaje coś od siebie i tworzy tym samym własne sposoby na planowanie. Do organizacji pracy stosuję inną metodę, ale bullet journal jest dla mnie świetnym uzupełnieniem. Zapisuję w nim moje cele, pomysły i zadania, a przy okazji czerpię niezwykłą radość z tworzenia i rysowania.

Jak zacząć bullet journal? Przykładowe strony

Akcesoria do bullet journal

Jestem zachwycona notesem w kropki! To rozwiązanie okazało się dla mnie najlepsze, ponieważ na czystych kartkach moje napisy zawsze były krzywe, natomiast linia i kratka za bardzo się wyróżniały. Kropki są prawie niewidoczne, ale bardzo pomagają w rysowaniu i tworzeniu kształtów. Mój notes pochodzi z firmy Leuchtturum1917 i jest w kolorze morskim. Napisy i rysunki tworzę cienkopisami Stabilo, których największą zaletą jest to, że się nie rozmazują.

Akcesoria do bullet journal

Przykładowe strony bullet journal

Poniżej prezentuję moje strony, które są szablonem gotowym do wypełniania.

Na samym początku stworzyłam spis stron, który bardzo ułatwia szukanie. Następnie stworzyłam mały kalendarz na drugie półrocze 2016 roku, w którym zakreślam daty publikacji wpisów na blogu.

Bullet journal - kalendarz

Na kolejnej stronie znajdują się pola, w których rozpisuję cele na dany miesiąc. Obok umieściłam motywujący cytat.

Bullet journal - przykładowa strona, cytat

W moim bujo stworzyłam także strony, które pomogą mi zapamiętać obejrzane filmy i przeczytane książki. Muszę je jak najprędzej uzupełnić, bo wrześniowe pozycje były całkiem ciekawe. Następne kartki związane są z moim blogiem. Rozpisałam cele jakie chcę osiągnąć, a także zapisuję pomysły na wpisy.

Bullet journal - przykładowe strony: obejrzane filmy, przeczytane książki

Kolejna kartka otwiera widok miesięczny – w tym przypadku to wrzesień.

Bullet journal - widok miesięczny, wrzesień

Na samym początku mam kalendarz ze wszystkimi dniami września. Notuję w nim ważne spotkania i wydarzenia, a także planuję wpisy blogowe.

Bullet journal - widok miesięczny, wrzesień 2016

Tabelki na „burzę mózgów” nie pozwalają odpłynąć moim pomysłom. Obok zaprojektowałam stronę z listą zakupów, którą podzieliłam na 3 kategorie.

Bullet journal - pomysły, lista zakupów

Na kolejnej kartce umieściłam rubryki, w których wpisuję co powinnam robić każdego dnia. Ten widok mnie mobilizuje i przypomina nad czym muszę pracować. Obok znajduje się „habit tracker”, w którym zaznaczam czy w danym dniu zrealizowałam zamierzone zadanie/nawyk. To jedna z najlepszych stron w całym bullet journal, ponieważ jasno pokazuje, że czasem najłatwiejsze czynności mogą sprawiać trudność.

Bullet journal - habit tracker, każdego dnia

Lubię rysować, ale zazwyczaj o tym zapominam. W moim bujo zaprojektowałam stronę „doodling”, gdzie w ciągu miesiąca powinno pojawić się 12 rysunków. Pola do rysowania są maleńkie, dlatego będę starała się uzupełnić je wszystkie.

Bullet journal - doodling, cytat

Kolejne strony podzielone są na tygodnie – w tym przypadku to kolejny tydzień września. W polach z dniami rozpisuję rzeczy do zrobienia, ważne spotkania i pomysły. Znajdują się tu także rubryki, w których notuję najistotniejsze informacje.

Bullet journal - widok tygodniowy

Uprzedzam, że w sieci znajdziecie wiele przepięknych i kolorowych przykładów stron bullet journal. Przeglądając zdjęcia można szybko dojść do wniosku „To nie dla mnie, ja tak nie potrafię”, ale to właśnie samodzielne planowanie i zapełnianie stron według naszych wymagań ma największą wartość. Dla mnie tworzenie kolejnych podstron jest bardzo odprężające, a w dodatku mocno kreatywne.

Co sądzicie o bullet journal?

  • Bullet journal jest EKSTRA! Mój wprawdzie ma dopiero 3 tygodnie i raczkuje i nie jest tak ładny jak Twój, ale świetnie spełnia swoje funkcje, o wiele lepiej niż taki internetowy zapiśnik 🙂 Zapisuję sobie cele na miesiąc, książki do przeczytania, pomysły na bloga, codzienne sprawy i mam tabelkę na rozwijanie nawyków. W październiku zadbam o ładny wygląd notatnika! 😀

  • Jestem w grupie o BuJo, choć go nie prowadzę, bardzo przydał mi się Twój wpis, bo cały czas rozważam jak to w ogóle zacząć. Niestety jestem takim stworem, że jak coś napiszę tradycyjnie, to potem chcę to przepisywać, poprawić, coś dorysować, bo pierwotna wersja mi się nie podoba. Ehh

    • Zacznij jak najszybciej! Ja też się bałam zacząć, a potem żałowałam, że tak długo zwlekałam. Strony będziesz ulepszać w każdym miesiącu 🙂

  • Wygląda przepięknie – ale wciąż jestem na etapie podglądania innych, być może nadejdzie ten dzień, że także zacznę 🙂

    • To świetna sprawa! Zachęcam 🙂

  • Już słyszałam o tej inicjatywie! Świetnie! ;*

  • Bullet Journal także skradł moje serce i zaczęłam swoje zapiski prowadzić właśnie przy jego pomocy. 🙂 choć stosuje go już jakiś czas to ciągle testuje nowe strony w zwykłym zeszycie z czystymi kartkami. Zgadzam się takie czyste strony sprzyjają tworzeniu koślawych zapisków 😀 Ale chce poćwiczyć zanim zakupię ten piękny notes, który wszędzie już kusi moje oczy 😉 Bardzo podoba mi się Twoja strona z burzą mózgów! 🙂

    • Nie zwlekaj długo 🙂 Swoje bujo możesz ulepszać z miesiąca na miesiąc.

  • Podoba mi się takie planowanie i rysowanie w jednym. Nie wiem czy dałabym jednak radę tak systematycznie to uzupełniać. U mnie zazwyczaj wszystko ląduje na karteczkach i podoba mi się Twój pomysł z segregatorem. Dzięki temu nie gubię karteczek 🙂

  • świetne!!! bardzo fajny pomysł! Może właśnie tego mi trzeba?

  • Wow! Bardzo ładnie prezentuje się Twój BuJo! Również pod względem kolorystycznym! Podobają mi się te niebieskie (turkusowe?) akcenty 🙂 A nie narzekasz na papier w tym Leuchtturmie?

    • Bardzo lubię ten papier 🙂 Faktura nie jest ani za śliska, ani zbyt chropowata. Jedyny minus jest taki, że czasem ciemne cienkopisy przebijają na drugą stronę.

  • Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    Chcę takie coś… koniecznie. Gzie mogę kupić gotowy zestaw?

  • Oczarowałaś mnie stroną dotyczącą przeczytanych książek <3

  • Piękny jest Twoj bujo! Ja prowadzę mój tez w zeszycie w kropki –
    To zdecydowanie najlepsze rozwiazanie. Pokazałam go na blogu w ostatnim wpisie choć ostrzegam, że daleko mu do Twojej cudnej rozkładówki 🙂

  • Jaki piękny! Szalenie podobają mi się takie notesy, ale ja nie mam ani cierpliwości ani talentu do ich tworzenia, a potem systematycznego zapisywania. Strona o książkach podbiła moje serce!

  • Fajnie, że zrobiłaś taki wprowadzający w całą ideę wpis – od dawna widuję bullet journale na różnych blogach, ale dopiero u Ciebie wreszcie dowiedziałam się, o co konkretnie w tym chodzi 🙂

  • Pingback: Najfajniejsze kalendarze i notesy na 2017 rok. - JagaDesign()

  • Kamila Szymańska

    Ja zaczęłam od wczoraj jak na razie tworzyć bullet journal ale staram się jeszcze znalezć swój ideał i na pewno w jakimś stopniu skorzystam z twoich pomysłów bo są na prawdę rewelacyjne

  • Agnieszka

    Super wpis, super bujo – gratulacje!

  • Klaudia Kubaczyńska

    Mega jest! Sama robiłam coś podobnego (przez chwilę), teraz przerzuciłam się na planner 🙂

  • Pięknie! Ja stworzyłam swój bujo w zwykłym zeszycie A4 w kratkę. Nie mam za bardzo czasu na dekorowanie go i rysowanie, ale zupełnie się tym nie przejmuję. Najważniejsze to stworzyć planner pod siebie i swoje potrzeby. Ja u siebie operuję wieloma kolorowymi cienkopisami, planuję też wycinać z gazet ciekawe, inspirujące obrazki.