Zapach wspomnień

Perfumy zdjęcie: Escada Elixir, Hugo Boss Nuit

„Ludzie bowiem mogą zamykać oczy na wielkość, na grozę, na piękno, i mogą zamykać uszy na melodie albo bałamutne słowa. Ale nie mogą uciec przed zapachem. Zapach bowiem jest bratem oddechu. Zapach wnika do ludzkiego wnętrza wraz z oddechem i ludzie nie mogą się przed nim obronić, jeżeli chcą żyć. I zapach idzie prosto do serc i tam w sposób kategoryczny rozstrzyga o skłonności lub pogardzie, odrazie lub ochocie, miłości lub nienawiści. Kto ma władzę nad zapachami, ten ma władzę nad sercami ludzi.” – pisał Patrick Süskind w swej powieści „Pachnidło”.

W swojej pamięci mam wiele zapachów, które przywołują miłe wspomnienia. Moje obrazy z dzieciństwa przywołuje zapach lasu tuż po deszczu, zapach skoszonej trawy, a także ulubiona woń jaśminu. Do dziś pamiętam charakterystyczny zapach wody kolońskiej mojego dziadka, perfumy babci, a także specyficzny zapach szamponu z kaczuszką i kolorowych mydełek.

Zapach wspomnień - YSL Parisienne L'Essentiel (Yves Saint Laurent)

 

Wehikuł czasu

Pewne zdarzenie z dzieciństwa miało silny wpływ na to, że tak pokochałam perfumy. Mając osiem lat byłam w kinie na filmie animowanym „Anastazja”. W sali unosił się niesamowity zapach. Nie wiem kto był jego posiadaczem, ale to właśnie dzięki tej osobie pamiętam ten dzień do dziś. Czasem zdarza się, że przypadkiem trafiam na te perfumy. Wtedy od razu przychodzą wspomnienia zimowych ferii w Krakowie. Wspomnienia wywoływane przez zapachy są bardzo trwałe i jak się okazuje pamiętamy je dużo lepiej od tych związanych jedynie z obrazem lub dźwiękiem. Pamięć obrazów może zniknąć już po kilku dniach, podczas gdy ta związana z zapachami może zostać nietknięta nawet przez rok.

Wybór odpowiednich perfum to trudna sprawa i chyba niejedna z nas się o tym przekonała. Dziś starannie dobieram zapachy, a na moją decyzję nie ma wpływu marka ani opakowanie. Zazwyczaj zapach odnajduje mnie sam – chodzi za mną tak długo, aż w końcu ulegnę jego pokusie. Czasem otrzymuję perfumy w prezencie, które na szczęście zawsze odpowiadają moim upodobaniom.

Perfumy Hugo Boss XX, CK Calvin Klein Euphoria

Idealny zapach

Zapachy działają na mnie bardzo mocno. Nie zmieniam ich często, ponieważ każdy z nich wyznacza pewien okres w moim życiu. Mam ulubiony zapach, który wybieram zawsze wtedy, gdy mam ważny lub stresujący dzień. Przywołuje miłe wspomnienia, a tym samym podnosi na duchu i dodaje odwagi. Czasem żartuję, że przynosi mi szczęście. Wyjście z domu bez komórki nie wywołuje we mnie takiego dyskomfortu jak brak perfum. One są częścią mnie, podkreślają mój charakter i osobowość. Przywiązuję się także do perfum moich bliskich. Kiedy poczuję znajomy zapach od razu przypominam sobie osobę, która używa podobnych zapachów.

Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że zapach może stać się ważną częścią naszej osoby. Nieświadomie kreujemy swój wizerunek, który na długo pozostanie w pamięci innych osób.

Jestem ciekawa czy lubicie nosić zapachy. Jeśli tak, to dajcie znać jakie są wasze ulubione perfumy i czym kierujecie się przy ich wyborze.

  • Jestem wierna perfumom z nutą korzenną, choć na lato lubię wybrać coś lżejszego. Na szczęście oduczyłam się już chomikowania zapachów na wyjątkowe okazje. W końcu każdego dnia chcę się czuć świetnie, a nie od święta. No i mam podobnie jak Ty – zapachy = wspomnienia. 🙂

  • Widzę na zdjęciach Euphorię CK 🙂 Mnie już zawsze ten zapach będzie się kojarzył z imprezami na studiach!

    • Dla mnie Euphoria jest trochę za ciężka, dlatego wybieram ją na większe wyjścia 🙂

  • Lubię perfumy, ale nigdy nie przywiązywałam się do jakiś konkretnych. Jeśli podoba mi się zapach, to kupuję. Nie mam perfum na na dane okazje i jakiś, które stosuje gdy mam gorszy humor itd. Ale te wszystkie piękne zapachy uwielbiam!

  • Mi też pewne zapachy kojarzą się z określonym czasem w moim życiu (np. Hugo Boss XX z 2. rokiem studiów). Fajnie kolekcjonować wspomnienia również nosem 🙂

  • Bardzo rzadko noszę, takie dodatkowe, zapachy. Jak się pracuje w domu, potrafi trochę drażnić. Praca przy komputerze, z doskoku gotowanie obiadu w kuchni… Z tym drugim nie lubię mieszać zapachów. Jak się sytuacja zmieni, na pewno coś zakupię i będę nosiła.

    • A ja od czasu do czasu psikam się w domu, oczywiście nie do gotowania obiadu, ale kiedy czeka mnie dużo pracy przy biurku. Wykorzystuję wtedy najczęściej próbki perfum 🙂

  • Wszystkie perfumy, których używałam wiążą się z pewnym okresem w moim życiu, przywołują więc najlepsze momenty mojego życia. Obecnie noszę Marca Jacobsa decadence, zapach jest wypośrodkowany, nie za ciężkie i nie za lekkie. Polecam 🙂

    • Bardzo podoba mi się ten zapach, ale z zakupami nowych perfum muszę się wstrzymać na jakiś czas 🙂

  • Mam słabość do klasycznego No 5 Chanel. Moja mama podarowała mi go kilka lat temu, ale zachowałam butelkę. Ten zapach przywołuje wiele wspomnień z mojego życia. Teraz używam głównie własnej mieszanki, którą komponuję w pobliskiej perfumerii.

    • Miłe wspomnienie 🙂 Ostatnio kupiłam Hugo Boss XX, który był moim pierwszym „prawdziwym” zapachem. Jestem ciekawa jak komponuje się własny zapach. Trzeba przeznaczyć na to trochę czasu? Zapisać wcześniej zapachy, które się lubi?

  • Bardzo często dany zapach z czymś mi się kojarzy 😉 Wystarczy trochę zapachu, a wracają wspomnienia. A ulubiony? Chyba mam aż nadto ulubionych 😉

  • Ja mam niestety uczulenie na większość perfum, także na razie nie mogę używać:(. Ale też tak mam, że różne zapachy kojarzą mi się z jakimś wydarzeniem, miejscem, osobą, czy sytuacją.