Wakacyjne smaki z dzieciństwa

Wakacyjne smaki z dzieciństwa | Polenka.pl

Lato, najpiękniejsze i najbardziej wyczekiwane! Pierwszy poniedziałek, kiedy można było pospać do 9 a nawet 10 rano. Zapach świeżego siana, który budził o poranku. Świeże truskawki prosto z ogródka, najlepiej rozgniecione i wymieszane z cukrem. Będąc dzieckiem niewiele było potrzeba do szczęścia. Wystarczyła piękna pogoda, kompot i garść owoców. A problemy? Chyba jedynie: „w co się dziś bawimy?”.

Od dziecka z utęsknieniem czekałam na lato – moją ulubioną porę roku. Zapowiadał ją zapach jaśminu, który kwitł w moim ogrodzie. Czekałam zwłaszcza na lipiec, w którym obchodzę urodziny i kiedy pojawiały się pierwsze truskawki. Mogłam jeść kilogramami, nawet te niedojrzałe po których bolał brzuch i przed którymi ostrzegali rodzice.

 

 

Moje ulubione smaki z dzieciństwa

Moim ulubionym wakacyjnym deserem były truskawki posypane cukrem, które rozgniatałam widelcem w miseczce. Bez wątpienia trzeba było mieć trochę siły w rękach! Truskawki zmielone w blenderze nie miały juz tak wspaniałego smaku. Do deseru nie dodawałam śmietanki, którą uwielbiała reszta domowników. Takie proste, dwuskładnikowe danie, a jakie pyszne!

 Smaki dzieciństwa - truskawki z cukrem | Polenka.pl

Smaki z dzieciństwa - truskawki z cukrem | Polenka.pl

Smaki z dzieciństwa - truskawki z cukrem | Polenka.pl

 
Bardzo lubiłam także wakacyjne ciasto, które piekła moja mama. Zwykły biszkopt z truskawkami zalany galaretką. Mam do niego sentyment, aż do dziś i to właśnie ono gości najczęściej na moim stole podczas celebrowania ważnych momentów. Na blogu pojawiło się kilka wpisów z jego udziałem, m.in.: moje urodziny i rocznica ślubu.

W wakacje nie mogło zabraknąć pierogów z jagodami. Te z owocami, które zebrało się w lesie własnoręcznie, smakowały najlepiej. Zawsze miałam wrażenie, że dnie z kupionych jagód nigdy nie było tak dobre! W dodatku cieszyły mnie upaćkane ręce, które nie chciały się domyć i śmieszyły mnie niebieskie zęby od soku.

Kiedyś tak się wkręciłam w robienie pierogów, że ulepiłam niezły zapas na zimę. Na jagody chodziłam prawie codziennie, dlatego zasypiając przed oczyma miałam zielone krzaczki z granatowymi plamkami. W programie Roberta Makłowicza podpatrzyłam tradycyjny sposób zawijania pierogów, który stosuję do dziś. Dzięki niemu pierożki stają się jeszcze bardziej apetyczne.

 
Czym byłoby lato bez domowego kompotu! U mnie najczęściej pojawiał się ten z wiśni, zebranych w przydomowym ogrodzie. Nie za słodki, raczej kwaskowaty  i zimny – najszybciej gasił pragnienie podczas letnich upałów. Razem z mamą przygotowywałam także zalewy na kompot w słoikach, w których zamykałyśmy smak lata na zimę.

 

Szczęście zamknięte w owocach

Kto z nas nie chciałby być szczęśliwy, zdrowy i jak najdłużej zachować młody wygląd? Jest na to recepta! W codziennej diecie powinna znaleźć się odpowiednia ilość warzyw i owoców. Zaleca się, aby spożywać je jak najczęściej – tak, aby stanowiły minimum połowę każdego posiłku, przy zachowaniu proporcji ¾ warzyw i ¼ owoców.

Jedzenie owoców poprawia samopoczucie, wywołuje pozytywne emocje i wprawia w dobry nastrój. Teoria ta została potwierdzona badaniami, których wyniki opublikowano w czerwcu 2016 roku w „American Journal of Public Health”.

Szczęście zamknięte w owocach | Polenka.pl

 
Dzięki tym wspomnieniom uświadomiłam sobie jak niewiele potrzeba do szczęścia. Kiedyś wystarczyły lepkie ręce i brudna buzia od soku z arbuza.

Jestem ciekawa, jakie są wasze ulubione smaki z dzieciństwa i dlaczego właśnie one?

  • Truskawki pure, zielony groszek prosto z krzaka i czereśnie jedzone wprost z gałęzi <3

    • Ale mi zrobiłaś smaka na zielony groszek! Czekam także na bób 🙂

      • Powiem Ci, że takiego, jak z ogródka babci, to już nigdy potem nie jadłam. A, i przypomniało mi się jeszcze jedno – jedyne w swoim rodzaju ogórki kiszone. Matko kochana, jakie one były dobre!

        • Czasem mam wrażenie, że ciężko dziś o takie smaki. Albo to przez sentyment do dziecięcych czasów 🙂

  • Rozgniecione truskawki z cukrem albo truskawki z kwaśną wiejską śmietaną i cukrem – to były te smaki! Dziś tak podane truskawki nie smakują tak jak kiedyś. Lubię wracać do tych beztroskich czasów!

    • Ubolewam nad tym, że u mnie są dostępne jedynie truskawki ze szklarni. Nie mają takiego smaku jak te z ogródka albo z targu.

  • Jacie, ale nabrałam ochoty na pierogi z jagodami 😀 Smak lata to jeszcze bób i marchewki wyciągnięte prosto z ziemi! 🙂

  • Skąd ja to znam!!! 😀 Uwielbiam <3

  • A jakie zdjęcia piękne 🙂

  • Pierogi z jagodami i truskawki z cukrem :3 Pyszności!

  • Wczoraj odwiedziłam babcię, która poczęstowała mnie pampuchami na parze z truskawkami. Jeju, dzieciństwo wróciło!

    • Pampuchy z truskawkami 😀 Nigdy nie jadłam, a nawet nie słyszałam, ale brzmi ciekawie. Muszę sprawdzić przepis!

      • Inaczej mówi się na to kluchy na parze albo parowańce, jestem pewna, że to kiedyś jadłaś 🙂

  • Truskawki z cukrem są spoko, ale ja lubię w całości 😀 Za to wczoraj mój luby rozgniótł mi moje truskawki z cukrem, żebyś wiedziała jaka potem byłam poirytowana! 😀 To tak jakby zabrać mi czekoladę 😀

    • Skąd ja to znam! Czasem takie małe rzeczy wychodzą dopiero po kilku latach 🙂 Ja uwielbiam rozgniecione, ale truskawek męża nawet nie ruszam 😀

  • Zacisze Lenki

    Mleko prosto od krowy, jeszcze ciepłe, nowalijki, zielony groszek i kalafior.

  • O mniaaaaam! Ja też uwielbiam! 🙂

  • Truskawki z cukrem są przenajlepsze! Swoją drogą świetny sposób na „wykończenie” pierogów, pięknie to wygląda. 🙂

  • O raju, otworzyłaś przede mną cały ocean wspomnień ze smakami w roli głównej. Wakacyjnie wciąż wspominam smak jagodzianek, które dziadek co ranka przynosił do śniadania. Lato to smak czerwonych porzeczek, zrywanych prosto z krzaczka, na wielkim polu, pełnym innych zrywających. Czy też słodkiego agrestu, którego przetrwały 3 krzaki jeszcze z czasów, gdy dom nie należał do naszej rodziny. Dziś lato to smak wody arbuzowo-limonkowej. I wiesz co? Twój wpis każe mi się serdecznie uśmiechnąć, tak miło jest przywoływać cudowne wspomnienia!

    • Uwielbiam wracać do wspomnień z dzieciństwa, zwłaszcza tych wakacyjnych 🙂 Żałuję, że u mnie w domu nie były popularne jagodzianki. Za to mój mąż je uwielbia i też ma miłe wspomnienia. Chyba zrobię niespodziankę 🙂

  • Truskawki, pierogi z jagodami, kocham to! 🙂

  • Ja jeszcze uwielbiałam szarlotkę mojej babci z papierówek z ogródka sąsiadów. I do tego ta pyszna kruszonka! Muszę teraz pokombinować z wersją bezglutenową tego ciasta 🙂
    Jeśli chodzi o smak dzieciństwa, to jeszcze agrest i porzeczki z przydomowych krzaczków. A truskawki ze śmietaną i cukrem to podstawa!

    • Jutro robię szarlotkę! Tylko nie potrafię zrobić kruszonki. A za porzeczkami nie przepadałam, bo niestety w naszym ogrodzie były jedynie stare krzaki. Szkoda, bo wiele osób je uwielbia i ma z nimi miłe wspomnienia.

  • Widzę, że mamy kilka wspólnych smaków z dzieciństwa 🙂 Porzeczki, agrest, truskawki, jagody zbierane w lesie, a potem w nagrodę pierogi na słodko.