Tu i teraz – listopad 2017

Tu i teraz - listopad 2017

Listopad był dla mnie niezwykłym czasem. To mój drugi miesiąc w roli mamy. Było mnie tutaj trochę mniej, ponieważ chciałam wykorzystać każdą chwilę z moim synem. Powoli przyzwyczajam się do nowej codzienności, która zupełnie różni się od tej sprzed kilku tygodni.

Moje Tu&Teraz

JESTEM WDZIĘCZNA ZA to, że nasz syn jest już z nami. Jest zdrowy, silny i radosny. Bycie mamą jest dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Nie sądziłam, że obserwowanie rozwoju dziecka może dawać tyle radości.

CIESZĘ SIĘ z małych przyjemności, które teraz doceniam jeszcze bardziej. Spokojnie wypita ciepła herbata, strona przeczytanej książki, napisany wpis i zrobione zdjęcia – jeszcze dwa miesiące temu było to dla mnie całkiem normalne. Teraz staram się dobrze wykorzystać każdą wolną minutę.

CHCIAŁABYM przygotować się na grudzień i zbliżające się święta. Czeka mnie stowrzenie kilku świątecznych wpisów DIY. Trzymajcie kciuki, aby „Pan mojego czasu” był wyrozumiały 🙂

CZUJĘ SIĘ bardzo dobrze. Ostatnio przesypiamy całe noce, dlatego w ciagu dnia jestem wyspana i pełna energii. Czasem zdarzają się gorsze dni, ale na szczęście tych lepszych jest o wiele więcej. To chyba mój pierwszy listopad, w którym nie narzekam na pogodę i otaczającą aurę.

PRACUJĘ NAD nowym systemem pracy. Nie mogę narzekać, bo mój syn jest bardzo grzecznym dzieckiem, prawie w ogóle nie płacze i nie budzi mnie w nocy. Pomiędzy karmieniami mam chwilę dla siebie, ale jeszcze trudno jest mi się wbić w rytm pracy.

UCZĘ SIĘ hand letteringu i gry na ukulele. Nie mam na to codziennie czasu, ale staram się wygospodarować kilkadziesiąt minut w tygodniu. Najbardziej jestem zadowolona z ukulele, ponieważ okazało się, że szybko załapałam chwyty. Grałam kiedyś na gitarze, dlatego dość łatwo zaczęłam przygodę z tym instrumentem. Jednak szybko nie dorównam mojej drugiej połówce 🙂

SŁUCHAM piosenek świątecznych, które chyba nigdy się mi nie znudzą. Zaczęłam już dwa tygodnie temu i będę kontynuować do świąt. Znalazłam świetną playlistę, którą sprawia, że w naszym salonie pojawia się kominek. Sprawdźcie sami!

OGLĄDAM, a może bardziej oglądałam proste seriale na Netflix. W listopadzie było kilka dni, kiedy nie czułam się najlepiej i spędziłam je w piżamie. W między czasie obejrzałam pierwszy sezon Riverdale i Dynastii. Nie są to seriale wyższych lotów, ale idealnie sprawdziły się w tamtym momencie. Z niecierpliwością czekam na nowy sezon Peaky Blinders, który już jest emitowany na BBC, a na Netfixie pojawi się po zakończeniu wyświetlania w telewizji.

CZEKAM NA nasze pierwsze wspólne święta. Nie mogę się doczekać ubierania choinki, dekorowania mieszkania, przygotowywania Wigilii i celebrowania tego pięknego okresu.

Tu i teraz - listopad 2017

Listopad kończę z uśmiechem na ustach i cieszę się na myśl o nadchodzącym miesiącu!

Tutaj znajdziecie pozostałe wpisy z serii Tu i teraz: sierpień 2017lipiec 2017maj 2017marzec 2017.


A jak wyglądał wasz listopad?

  • Naszła mnie taka refleksja, że nowożeńcom życzy się wszystkiego najlepszego na „nowej drodze życia”, a tak naprawdę te życzenia pasują mi bardziej do osób, którzy niedawno zostali rodzicami. Nie dość, że mają w domu nowe życie, to jeszcze ich życie przechodzi zazwyczaj wtedy gruntowną rewolucję. ( Ze ślubami różnie bywa, coraz częściej tak naprawdę nie zmieniają tak wiele, jeżeli para wcześniej mieszka ze sobą) . Przepraszam, za lekki offtop, ale jakoś tak mnie naszło! Piękna ta Wasza listopadowa rzeczywistość, życzę powodzenia w układaniu nowego systemu pracy. Bardzo mi się podoba określenie „pan mojego czasu” <3

    • Zgadzam się. Kiedy ktoś mnie pytał jak jest po ślubie, to nie wiedziałam co odpowiedzieć. Mało się wtedy zmieniło 🙂 Nowa droga naszego życia zaczęła się dopiero teraz 🙂

  • Piękny ten Twój listopad! Mój był w tym roku dość trudny i cieszę się, że się kończy 🙂

  • Ukulele? Super! To musi być świetna zabawa 🙂
    Piosenek świątecznych też zaczęłam już słuchać i jak zawsze co roku te same, ale to są chyba takie utwory, które mi się nigdy nie znudzą 🙂

  • Super to Twoje macierzyństwo! :))) Ja też czekam na święta! I dzięki za playlistę 🙂

  • Zacisze Lenki

    Macierzyństwo Ci służy, promieniejesz. Miło było przeczytać tak pozytywny post. Mój listopad był trudny, ale cieszę się Waszym szczęściem.