Jak rozpocząć poranek, aby dzień był bardziej produktywny

Jak rozpocząć poranek, aby dzień był bardziej produktywny

To jak zaczniesz poranek ma bardzo duży wpływ na to, jak będzie wyglądała reszta twojego dnia. Zdarza Ci się ciągle przekładać drzemkę o kolejne 5 minut, a później czym prędzej zbierać się do pracy, lub pomijać śniadanie i pić kawę na pusty żołądek? Mi się to zdarzało i to bardzo często! Co zyskujemy takim zachowaniem? Na pewno rozdrażnienie i brak energii już w połowie dnia, nie wspominając o konsekwencjach zdrowotnych.

Aby miło rozpoczynać poranki, warto niektóre czynności zrobić przed pójściem spać. Dzień wcześniej można przygotować strój na rano, aby nie denerwować się i mówić, że nie mamy się w co ubrać. Bardzo pomocna będzie także lista zadań, które trzeba zrobić następnego dnia. Nie musisz ich spisywać, warto, że się nad tym zastanowisz. Po przebudzeniu nie będziesz musiała zastanawiać się, co jest priorytetem.

Poranna rutyna może kojarzyć się z czymś nudnym i przewidywalnym, ale kiedy ją oswoimy od razu zauważymy ile zalet kryje w sobie. To właśnie dzięki niej wyeliminujemy stres i chaos, o które tak łatwo o poranku.

1. Stop ponownej drzemce

Sen to bardzo indywidualna sprawa. Niektóre osoby potrzebują conajmniej 10 godzin, a innym wystarczy tylko 5. Przede wszystkim ważna jest głębokość snu, a nie długość. Najlepiej kiedy mamy stały czas pobudki i wybudzamy się bez alarmu. Najgorszą rzeczą, którą można zrobić to dosypianie. Koniec z wymówką „jeszcze 5 minut”! Najlepiej wybudzić się w fazie REM, kiedy aktywność mózgu jest bardzo wysoka, prawie jak za dnia. Gdy obudzimy się w tym magicznym momencie z większą lekkością rozpoczniemy dzień. Jeśli będziemy przekładać budzik co kilka-kilkanaście minut, zyskamy trochę więcej czasu w łóżku, ale w cale nie wstaniemy bardziej wyspani.

2. But first coffee… lemon water!

Ciepła woda z cytryną powinna być pierwszą rzeczą, po którą sięgniesz tuż po przebudzeniu. Napój ten ma w sobie niesamowitą moc! Nie dość, że pomaga oczyścić nasz organizm z toksyn, to w dodatku poprawia trawienie, przyspiesza metabolizm, a także dodaje energii.

Woda z cytryną - poranny napój

3. Szybka rozgrzewka

Poranny rozruch natychmiast poprawia krążenie – do mózgu zostaje dostarczona świeża dawka tlenu, dlatego będziemy pracować sprawniej i efektywniej. Wystarczy kilkanaście skłonów, przysiadów lub pompek i kilka energicznych pajacyków. Poranne ćwiczenia zwalczą także ospałość i poprawią metabolizm.

4. Nie zapomnij o śniadaniu

Śniadanie to najważniejszy posiłek, ponieważ w dużej mierze to właśnie od niego zależy ile będziemy mieć energii, a także jaki będziemy mieć nastrój w ciągu dnia. Nie warto zatem o nim zapominać! Śniadanie powinno być pełnowartościowe, pożywne i smaczne. Ja bardzo lubię jeść jogurt naturalny z granolą lub musli, nasionami chia i świeżymi owocami.

Pyszne śniadanie - jorurt naturalny, nasiona chia, granola i maliny

5. Chwila dla Ciebie

Kiedyś przeczytałam u pewnej blogerki (niestety nie pamiętam kto to), że wstaje specjalnie godzinę wcześniej, aby mieć czas tylko dla siebie. Czytając to pukałam się w głowę, przecież lepiej pospać dłużej. Miała rację, to ja się myliłam. Poranek to idealny czas dla Ciebie – możesz spokojnie przeczytać choć jedną stronę książki, zastanowić się nad swoimi celami, a nawet wyjść na spacer. Rano nasz mózg jest najbardziej chłonny, dlatego watro poświęcić chwilę na naukę np. języków obcych.


 

Kiedyś poranki były dla mnie najtrudniejszym elementem dnia. Potrzebowałam godziny na wygrzebanie się z łóżka, kolejnej na przygotowanie się do wyjścia. Poranna rutyna wyeliminowała stres i pośpiech, który towarzyszył mi przez wiele lat. Ten prosty i nie wymagający wysiłku plan powtarzany codziennie szybko wejdzie Ci w krew.

Jestem ciekawa jak wyglądają wasze poranki. Macie swoją poranną rutynę?

  • Tak jak lubię! Jest i woda z cytryną i śniadanko i luzik… jedyne z czym mam problem to kilka drzemek :O

  • Ze wszystkim się zgadzam i każdy element wprowadzam powoli do mojego porannego rytuału z jednym tylko wyjątkiem. Ciągle nie mogę się przemóc, żeby aktywność fizyczną przełożyć na poranki 😉 a wieczorami nie zawsze znajduje na to siłę. Więc chyba to taki mój jedyny sposób, którym jeszcze bardziej mogłabym podkręcić efektywność o poranku. 🙂

  • Chciałabym sobie stworzyć jakiś taki miły zestaw ćwiczeń porannych 😉 A drzemki to nie opcja – bo się spóźniam wtedy 😀

  • Wszystkie punkty odhaczam każdego poranka, i rzeczywiście dają radę. Zdarza się, że wodę zastępuję kefirem.

  • U mnie ze wstawaniem rano ciągle nie jest za dobrze. Przyznaję się do przestawiania budzika co 5 minut. Często nie jadam śniadań. Jedyne co to zawsze piję wodę z cytryną 🙂 Pomysł z porannymi ćwiczeniami bardzo mi się spodobał. Od tego zacznę zmiany 🙂

  • Śniadanie to u mnie podstawa, niestety po nocy z opieką nad córeczką ciężko mi zrezygnować z ponownej drzemki, a wodę z cytryną i krótką rozgrzewkę muszę wprowadzić jako codzienną rutynę. Warto jeszcze określić eksperymentalnie ile snu się potrzebuje i ewentualnie wcześniej położyć się spać. Podaję dalej