Najbardziej strzeżony sekret Szwajcarii

Appenzeller - szwajcarski ser (fot. M. Armata)

Szwajcaria słynie z wielu sekretów, ale ten jest chyba najzabawniejszy. Ściśle strzeżona tajemnica jest związana z małym szwajcarskim miasteczkiem Appenzell, które położone jest u stóp łańcucha Alp Berneńskich. Co może skrywać taka mała miejscowość? Poznajcie historię tajemnicy, która jest skrzętnie ukrywana przez Szwajcarów od wielu wieków!

Wszystko zaczęło się w Appenzell – małej rolniczej krainie, gdzie do dziś wypasa się krowy na górskich łąkach. Melodia wygrywana przez dzwonki pasterskie, a także przepiękny alpejski krajobraz i sielankowy klimat, sprawia, iż mleko ma niezwykły aromat. To właśnie z niego wytwarza się znane na całym świecie sery marki Appenzeller. Produkcja wytwarzania serów zgodnie z kilkuwiekową tradycją wymaga sporych umiejętności i opieki mistrzów serowarskich. Sekret niepowtarzalnego smaku Appenzellera był utrzymywany w tajemnicy przez wieki. Nawet dziś dokładny przepis jest strzeżoną tajemnicą! Tylko dwóch specjalistów ma dostęp do sejfu, w którym przechowywany jest „sekret tradycji Appenzell”.

fot. www.facebook.com/appenzellerkaese
fot. www.facebook.com/appenzellerkaese

Niestety nie znamy dokładnych składników ziołowej solanki. Wiadomo tylko, iż składa się z ponad 25 różnych gatunków ziół, korzeni, liści, płatków, nasion, a nawet kory. Jedynym sposobem, aby dowiedzieć się więcej o produktach, jest spróbowanie sera i zgadywanie. Jak mówi producent jesteśmy w stanie rozpoznać jeden lub więcej prawdziwych składników, które nadają specyficzny smak.

Wyrób sera jest nieodłącznym elementem tradycji Appenzell (więcej informacji o miasteczku TUTAJ). Tutejsi mieszkańcy uwielbiają zajadać się swoim popularnym przysmakiem. Stąd wzięło się powiedzenie: „Mój tata jest Appenzellerem, zjada ser razem z talerzem”. Szwajcarzy uwielbiają sery, które są dla nich szybką przekąską. Przygotowują z nich także fondue, uznawane za narodową specjalność.

Podczas wizyty w Appenzell kupiłam klasyczny Appenzeller. Ser ma bardzo specyficzny, mocny zapach (jak na szwajcarskie sery przystało). Niestety, nie potrafię rozpoznać ani jednego składnika ziołowej solanki!  Może Wam udało się odgadnąć…

 

Lubicie szwajcarskie sery?

  • ja kocham wszystkie sery 😉 jestem serożercą, więc chyba powinnam odwiedzić to miasto! 😉

  • Nie przepadam za takimi serkami,ale chętnie poznałabym tajemny sekret;)

  • Chętnie bym pojechała do Szwajcarii, to jeden z niewielu krajów na mojej liście 🙂