Jak rysować z wyobraźni?

Jak rysować z wyobraźni? Polenka

Moim sposobem na nudę, a także na odstresowanie było rysowanie i malowanie. Często na „długich” wykładach bazgroliłam na notatkach. Ostatnio miałam długą przerwę, dlatego jak tylko zobaczyłam wyzwanie u Kasi (www.zenja.pl) stwierdziłam, że to świetna okazja, aby powrócić do starego hobby. Zaopatrzyłam się w papier, ołówek, cienkopisy i farby (nie zabrałam tych rzeczy z Polski) i zaczęłam działać.

Zobaczcie ćwiczenie „Jak rysować z wyobraźni”

Jak rysować z wyobraźni? #izdoodling
Jak rysować z wyobraźni? #izdoodling

 

Na czym polega wyzwanie?

Wystarczy pobrać szablon (tutaj) i zacząć gryzmolić. Jest jedno ale… rysujemy z głowy, bez odrysowania. Na początku może wydawać się to trudne, ale sami zobaczycie ile w tym śmiechu i zabawy. Ćwiczenie rozwija naszą kreatywność, uczy systematyczności, daje chwilę relaksu po ciężkim dniu i pomaga w „rozrysowaniu” się. Nie chodzi tutaj o rywalizację, ani o porównywanie.

Przyznam, że jest to świetne ćwiczenie. Od dziecka odrysowywałam postaci z bajek, później rysowałam martwą naturę, a na wykładach tworzyłam esy-floresy, ale żeby rysować owoce, albo origami bez odrysowywania? To jest wyzwanie! Z każdym dniem rysowanie z wyobraźni staje się coraz łatwiejsze. Zachęcam do przyłączenia się do zabawy!

Tak wciągnęłam się w rysowanie, że jeden obrazek w ciągu dnia to dla mnie za mało. Mając przygotowane przybory staram się narysować i wypełnić akwarelami jedną stronę A5.

Oto moje sukulenty

Sukulenty malowane akwarelą
Sukulenty malowane akwarelą
Sukulent rysunek
Sukulent rysunek

A jak to jest u Was? Lubicie rysować?

  • ale świetne! szkoda że nie mam drukarki :c
    ps. widzę że ktoś tu uwielbia cienkopisy stabilo tak jak ja! 😛

    • Ja też nie mam drukarki 🙂 Trzeba poprosić kogoś o przysługę

  • Piękne! Ja rysowałam w podstawówce, potem jakoś mi się nie chciało, był internet i inne ciekawsze rzeczy. Wczoraj narysowałam swojego pierwszego w życiu jednorożca i bardzo mi się podoba 😀 Chyba spróbuję tego ćwiczenia, bo mam ochotę trochę porysować 🙂

  • Moje rysunki z wyobraźni powiedzmy, że są trochę monotematyczne. Chociaż może trafię w czyjeś gusta o ile w końcu je z kartki na komputer przeniosę. 🙂

  • Super, że rozpowszechniasz akcję! No i świetnie Ci idzie rysowanie, zwłaszcza sukulentów. Spróbuję jeszcze raz do nich podejść, bo na razie męczę się z kaktusami 😀

    • Dzięki! Kaktusy to już kolejny level 😀

  • Ja rysować nie umiem ale dokładnie wiem co się robi na nudnych wykładach i wtedy nawet brak moich umiejętności malarskich mi nie straszny 😀

  • Ten rysunek sukulentów robi wrażenie.

  • Muszę koniecznie spróbować! To coś dla mnie ;).
    Przypadkiem trafiłam na blog, ale coś czuję, że się tu zadomowię :).

  • Ojj ja rysowanie chyba porzuciłam po gimnazjum, nigdy specjalnego talentu do tego nie miałam 😛 Ale znam wiele osób z wielkim talentem, podziwiam i jestem za rozwijaniem takich umiejętności 🙂

  • Zawsze lubiłam rysować patrząc na wzór – chociażby zdjęcie lub budynek obok. Rysowanie jednak całkowicie z głowy to już jak na moje zdolności za dużo 🙂

  • Wśród wielu kreatywnych zajęć rysowanie nie jest tym do którego mam talent. Zero stylu bezładne, krzywe kreski i kropki. Z wzoru – osiągałem irytację już po kwadransie ,,odwzorowywania” na kartce. Tupanie, irytacja i rzucanie ołówkiem i farbami o ściany i podłogę.

  • Ja z rysowaniem jestem związana od dziecka także nigdy nie miałam z tym problemu 😉
    Jednak, uważam, że takie ćwiczenie jest bardzo przydatne nawet dla tych co już umieją rysować 🙂