Dziewczyny mają moc! Czyli kim jest girlboss…

Dziewczyny mają moc! Czyli kim jest girlboss

Wiele osób nadal uważa, że różowy kolor jest zarezerwowany dla małych dziewczynek, a kobiety wybierające tę barwę są infantylne. Na szczęście niedawno zaczęło się to zmieniać! Kolor ten staje się symbolem silnej kobiety, a wszystko za sprawą ruchu girlpower, który łamie stare stereotypy i pokazuje, że dziewczyny mają moc.

 

Dlaczego różowy jest modny?

Ostatnio kolor różowy jest bardzo chętnie wykorzystywany w mediach, w modzie, a nawet we wnętrzach. Nie jest to zbieg okoliczności, bowiem taka naiwna estetyka służy budowaniu świadomości u dziewcząt w kwestiach równości płci czy seksualności. Być może wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, przyjmując, że po prostu mamy teraz taką modę. Zapewne duży wpływ na popularność różu miał także wybór Rose Quartz na kolor 2016 roku przez Pantone. Specjaliści z instytutu podkreślali, że nie należy przywiązywać dużej uwagi na dopasowanie koloru do płci i to najwyższa pora, abyśmy przestali kierować się stereotypami.

Dziewczyny mają moc! Czyli kim jest girlboss... | Polenka.pl

Kim jest girlboss?

Girllboss to dla mnie silna kobieta, która jest szefową własnego życia. Rozwija pasje i swoje zainteresowania, na których następnie opiera własny biznes. Jest uparta, niezależna i nie boi się podejmować ryzyka. Lubię podglądać kobiece biznesy, a zwłaszcza kulisy pracy przedsiębiorczych i pomysłowych dziewczyn. Poniżej opisałam to, co spodobało się mi w tym nurcie najbardziej.
 

Do obejrzenia

Niedawno skończyłam oglądać serial Girlboss, który opowiada historię Sophie Amoruso – założycielki Nasty Gal. Sophia dla wielu kobiet jest przykładem amerykańskiego snu, ponieważ jej sklep na e-Bay’u, który założyła w wieku 22 lat przekształcił się w biznes wyceniany na 250 mln dolarów. Może nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że życie Amoruso było dość skomplikowane, a jej zachowanie raczej nie było godne naśladowania. Dziewczyna rzuciła szkołę, kradła, pracowała na najniższych stanowiskach, a nawet wyjadała resztki ze śmietnika. Czy ktoś w tamtym czasie mógłby przypuszczać, że osiągnie sukces? No właśnie, niewiele osób wierzyło w jej pomysł.

Guys like my dad… they just see me as a little girl. No matter what I do, I can’t change their perception of me.

To były serialowe słowa Sophie, które najbardziej utkwiły w mojej pamięci. Jednak Amoruso nie poddała się, nie porzuciła swoich idei, osiągnęła sukces, a w dodatku została okrzyknięta najseksowniejszym prezesem świata. W 2014 roku wydała książkę #GIRLBOSS, która bardzo szybko trafiła na listę bestsellereów. Niestety muszę wspomnieć, że Nasty Gal niedawno ogłosiło bankructwo, a powodem upadku było „nadmierne finansowanie”.

Serial Girlboss. Szefowa na Netflix| Polenka.pl

Niemniej jednak, Sophia to dziewczyna z którą może utożsamić się każda z nas. Jej historia motywuje do walki o swoje marzenia i pozwala nam wierzyć, że wszystko jest możliwe.

Silny kobiecy biznes został przedstawiony także w filmie Joy, który oparty jest na autentycznej historii amerykańskiej milionerki Joy Mangano. Mimo, że bohaterka nie miała wcale łatwego życia, to nie zrezygnowała marzeń i wszelkimi sposobami dążyła do ich realizacji. Dzięki swej wytrwałości Mangano stała się posiadaczką ponad stu patentów, na których zbudowała imperium finansowe. To naprawdę piękna historia amerykańskiego Kopciuszka!
 

Kobiece marki

Jedną z dziewczyn, która zdecydowanie ma moc jest Chiara Ferragni. Jej bloga znam prawie od samego początku jego istnienia, ale z czasem bardziej zaczęła mnie interesować jej ścieżka kariery aniżeli same treści i stylizacje. Dziś Ferragni jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i najlepiej zarabiających blogerek na świecie. Założyła własną markę z kolekcją obuwia, która sygnowana jest jej imieniem i nazwiskiem. W roku 2015 zyski ze sprzedaży butów zostały oszacowane na około 6 mln dolarów.

Chiara Ferragni to bizneswoman, której przypadek jest omawiany przez studentów Harvardu!

Chiara Ferragni - buty | Polenka.pl

Na polskim rynku wybija się marka Local Heroses, która została założona przez Aretę Szpurę oraz Karolinę Słotę. Ich ubrania i dodatki znane są z oryginalnego poczucia humoru, ciekawej kolorystyki i fajnej formy. W ich ubraniach chętnie pokazują się zagraniczne gwiazdy, takie jak Justin Bieber, Rihanna, Rita Ora czy Cara Delevingne. Dziewczyny udowadniają, że polska marka może odnieść sukces również poza granicami naszego kraju. Oczywiście wymaga to ogromnej pracy i zaparcia, ale jest możliwe!

Jest bardzo wiele silnych kobiecych marek, o których mogłabym wspomnieć, jednak postanowiłam przedstawić te, które swoim stylem i kolorystyką wpisują się w ruch girlpower.


 

Już kiedyś wspominałam, że prowadzenie własnej firmy było dla mnie świetnym doświadczeniem. Na blogu pojawił się nawet wpis o moich błędach, które popełniłam prowadząc sklep internetowy. Jeśli Wy również marzycie o prowadzeniu własnej działalności, to bardzo polecam Wam wpis 9 niewygodnych prawd o kobiecych biznesach, który przygotowała Asia z bloga Styledigger.

Wyżej wymienione punkty mogą stać się świetną inspiracją i motywacją do spełniania marzeń. Ale jak to zwykle bywa, samo czytanie i oglądanie nie wystarczy – trzeba działać!

Dziewczyny, lubicie kolor różowy?

  • jeśli chodzi o ten różowy… hmmm… szczerze? 😀 nie bardzo. ale to tylko w kwestii kolorów. Natomiast zastanawiam się a propos początku tekstu – czy rzeczywiście kolor kojarzony z małymi dziewczynkami pomoże w przełamaniu stereotypu jesli się go dołączy jako tło do ruchu girlboss. dla mnie to trochę sprzeczność. i wiem, że to stereotypowe i że powinno się zarzucić stereotypy.

    • Jestem zdania, że różowy jest idealny właśnie jako tło dla tego ruchu. To jest przełamywanie barier i pokazywanie, że w biznesie jest miejsce dla każdego, a nie tylko dla pań w ciemnych garsonkach. Kobiety chcąc podkreślić swoją siłę, profesjonalizm i indywidualizm bardzo często rezygnowały ze swej kobiecości, tym samym upodabniając się do mężczyzn. A jak się okazuje nie w tym rzecz. Ruch girlpower nawet bardziej związany jest z generacją Z, aniżeli z Millenialsami 🙂

  • Róż to bardzo kobiecy kolor, świetnie pasuje do grafik społecznościowych, bo zwraca uwagę 🙂 To także doskonałe tło do zdjęć 🙂 Ale ja osobiście nie założyłabym niczego w tym kolorze 🙂

  • Do serialu i książki do jakiegoś czasu się zabieram 🙂 planuję poznać obie pozycje w najbliższy długi weekend 😉 A co do rózu – przez lata nie cierpiałam, po 30 się do niego przekonałam 🙂

  • Uwielbiam patrzeć na silne, pracowite i ambitne kobiety, które sięgają po swoje marzenia. Podoba mi się idea girlpower i róż jako jej „sztandarowy” kolor. Kobieta często żeby odnieść sukces musi pokazać w męskim świecie, że jest to, że jest kobietą nie będzie przeszkadzało jej w pracy, że może dorównać facetom. I to też znajduję odzwierciedlenie w ubiorze, dodatkach. Dlatego zawsze cieszę się z wyrastających kobiecych biznesów, z mówienia o tym, że kobieta, żeby odnieść sukces nie musi być mężczyzną 😀

  • Kilka dni temu skończyłam oglądać serial Girlboss. Przede wszystkim zainteresował mnie w nim temat rozwijania biznesu od podstaw. Oczywiście jak to w serialu rozrywkowym temat został bardzo spłycony. Ciężka praca bohaterki jest pokazana w sposób bardzo lekki. Mimo, że podobała mi się cała historia i z ciekawością ją opowiedziałam, to na pewno nie polecam inspirować się nią początkującej bizneswomen. Bo trzeba podkreślać, że zakładanie własnego biznesu to orka i lawirowanie między różnymi przeszkodami 😉 pozdrawiam wszystkie bossgirl 🙂

    • Zgadzam się, temat został bardzo spłycony, ale dla mnie był świetną inspiracją. Moją firmę zakładałam w wieku 21 lat i spotkały mnie podobne nieprzyjemności. Wiele starszych osób chciało wybić mi ten pomysł z głowy strasząc papierologią i różnymi przeszkodami, a to akurat wcale nie był problem. U mnie brakowało tego luzu, który posiadała Amoruso.

  • No i super motywująco! Aż chyba obejrzę serial (Mimo że nie oglądam żadnych seriali) bo uwielbiam czuć, że mam kontrolę nad własnym życiem 🙂

  • Nie znam tego serialu, ale warto go obejrzeć! I tak, my kobiety mamy moc tylko musimy w to uwierzyć! 🙂

  • Ja długi czas uwielbiałam różowy, dopiero niedawno jakoś mi się przejadł i lepiej czuję się w spokojniejszych barwach 🙂

  • Też stosunkowo niedawno polubiłam róż 🙂

  • Bardzo dobry tekst, sama tez inspiruję się kobietami sukcesu i marzę że kiedyś sama taką będę 🙂

  • Wolę inne kolory, ale do różu też nic nie mam 😉 W każdym razie założenia fajne 😉

  • Lubię różowy, dlatego postanowiłam wprowadzić go u siebie na blogu :-). Chciałam mieć kobiecy akcent i myślę, że się udało 🙂

  • lubię czytać historię o silnych kobietach biznesu, to mnie motywuje:)