Co można kupić za 1 zł, 25 zł i 300 zł? Sprawdziłam to!

Co można kupić za 1 zł? Sprawdziłam to

Jestem świeżo upieczoną mamą, dlatego moje wszystkie myśli krążą wokół dziecka. Karmienie, przewijanie, spanie, przytulanie i spacery – tak od dwóch miesięcy wygląda moja codzienność. Nie narzekam, bo uwielbiam te momenty, ale od czasu do czasu potrzebuję także chwili dla siebie. Niedawno Bank BGŻ BNP Paribas rzucił mi nie lada wyzwanie. Zapytał mnie co kupię za 300 zł, 25 zł i 1 zł. Z większymi kwotami nie było problemu, ale nad złotówką musiałam się trochę nagłowić. Może dlatego, że dawno nie zastanawiałam się co można za nią kupić.

Cieszę się, że zgodziłam się na wykonanie zadania, ponieważ pierwszy raz wyszłam na zakupy bez wózka. Mój niemowlak został pod opieką babci, a ja w tym czasie buszowałam po sklepach. Powiem Wam, że dział dziecięcy przyciągał mnie jak magnez, ale stwierdziłam, że muszę także pamiętać o własnych potrzebach. Będąc mamą można o nich bardzo szybko zapomnieć. Starałam się, aby moje zakupy sprawiały radość, ale i także były przydatne.

Co można kupić za 1 zł? Sprawdziłam to
 

Co można kupić za 300, 25 i 1 zł?

Zakupy za 300 zł

Od kilku lat używam jednej torebki, która mieści jedynie portfel, telefon i klucze (składany parasol też się zmieści, ale rączka wystaje nad klapą). Pewnie zastanawiacie się teraz, dlaczego nie kupiłam sobie bardziej pojemnej torby. Otóż w latach studenckich zauważyłam, że im większa torebka, tym więcej niepotrzebnych rzeczy i kilogramów do dźwigania.

Już kilka miesięcy temu chciałam kupić sobie plecak, ale decyzję o zakupie opóźniała moja „teoria torebkowa”. Teraz nadszedł idealny moment, ponieważ oprócz moich rzeczy, muszę nosić również niezbędniki dla niemowlaka, których jest całkiem sporo. Zakup plecaka okazał się strzałem w dziesiątkę i mogę powiedzieć, że były to dobrze wydane pieniądze. Mieszczą się w nim wszystkie kobiece dodatki, a oprócz tego jest jeszcze miejsce na książkę, dziecięce akcesoria, a nawet zakupy. Kiedy wybieramy się na wycieczkę wrzucam do niego ciężką lustrzankę.

Co można kupić za 300 zł? Plecak Kanken

Co można kupić za 300 zł? Plecak Kanken, #coztąkurą

Co można kupić za 300 zł? Plecak Kanken
 

Zakupy za 25 zł

Za tę kwotę można kupić wiele przydatnych rzeczy. Ja postawiłam na rozwijanie własnych pasji i właśnie dlatego wybrałam dobry jakościowo szkicownik. Powoli wracam do malowania akwarelami, hand letteringu i rysowania, więc taki zakup na pewno się sprawdzi i będzie świetną inwestycją w rozwój moich umiejętności.

Co można kupić za 25 zł? Szkicownik
 

Zakupy za 1 zł

Początkowo myślałam, że polegnę na tym punkcie. Od dawna nie zastanawiałam się co można kupić za 1 zł. Zapewne gdybym przeniosła się do czasów podstawówki nie miałabym problemu z wyborem, ponieważ na co dzień dysponowaliśmy właśnie takim budżetem. Po chwili namysłu okazało się, że za złotówkę można kupić naprawdę dużo. W dodatku dostaniemy wiele produktów, które przywołują masę wspomnień.

Co kupiłam za 1 zł? Po raz pierwszy w tym późnojesiennym sezonie do koszyka wrzuciłam dwie małe i niepozorne mandarynki. Za kilkadziesiąt groszy dostałam coś, co w sekundę potrafi przenieść mnie do czasu, kiedy byłam dzieckiem. Zwłaszcza do czasów szkolnych, kiedy pomarańczowa klementynka była dodatkiem każdej paczki na Mikołaja. Ach, z tym owocem związanych jest wiele miłych wspomnień. Wystarczy obrać owoc ze skórki i poczuć ten niesamowity zapach unoszący się w powietrzu. Od tego nie można uciec, to jest silniejsze od  nas.

Mandarynki - zapach świąt

Mandarynki - zapach świąt, #coztąkurą
 
Lubię kiedy w moim domu pachnie mandarynkami, ponieważ ten zapach kojarzy się mi ze szczęściem i świąteczną atmosferą. Jeszcze lepiej kiedy można się nią podzielić z kimś bliskim, albo ją komuś podjeść. Zapach obieranej mandarynki poczuję nawet na drugim końcu mieszkania i bez zastanowienia muszę pojawić się obok. Te owoce sprawiają, że życie staje się jeszcze piękniejsze.

Jak widzicie za kwotę 300, 25 i 1 zł można kupić naprawdę wiele. A wiecie, że takie pieniądze możecie dostać? Za każdą transakcję mobilną bank BGŻ BNP Paribas zwróci Wam 1 zł dziennie, miesięcznie możecie zgarnąć do 25 zł, co rocznie daje nam nawet do 300 zł. Wystarczy posiadać konto osobiste, zainstalować aplikację mobilną, a następnie zrobić zakupy. Robiąc to co zawsze wasze konto dodatkowo zarabia.

Aplikacja mobilna banku BGŻ BNP Paribas, #coztąkurą

Jestem ciekawa co znalazłoby się na waszej liście. Dajcie znać w komentarzu co kupilibyście za 300, 25 i 1 zł.

  • Cudny plecak 🙂 Za 300 zł kupiłabym jakieś dobre buty na zimę, za 25 zł książkę do poczytania na wieczór., Sama nie wiem co można dziś dostać za 1 zł 😉 Wafelek, jabłko, a z rzeczy bardziej trwałych może notesik do zapisywania dobrych chwil 🙂 Zadziwiające jest to, że kiedyś, jako dziecko dostało się 1 zł, to w sklepie można było za tą kwotę kupić oranżadę w szklanej butelce i gumę kulkę 🙂

    • Zastanawiając się nad złotówką też przypomniała się mi oranżada i kulki, a oprócz tego ciepłe lody, żelki szczęki i gumy turbo. To były czasy!

    • Anna Dobrut

      Co prawda na początku strasznie płakałam, że tyle wydałam na buty ale summa summarum nie żałuję. Kupiłam teraz buty za 300 zł na zimę i powiem Wam, że niejedną zimę one przeżyją 😀

      • Skąd ja to znam 🙂 W swojej szafie mam sprawdzone trzy pary, które są nierozdarcia. Nie mam wymówki, żeby kupować nowe. Jedne są zemną od 7 lat, a drugie od 5, a w tamtym roku po operacji kolana musiałam dokupić trzecie nieślizgające się. Wydaje się, że to dużo pieniędzy, ale taki zakup się szybko zwraca.

  • A ja właśnie ostatnio zamknęłam konto w tym banku 😉

    • Jestem ciekawa co kupiłabyś za 1 zł 🙂

      • Swego czasu kupowałam całkiem fajne ciuszki po 1 zł w szmateksie, ale teraz podnieśli ceny i najtaniej jest za 2 zł 😉

  • No niestety ale ja mam konto nie w tym banku i póki co nie planuje zmieniać.

  • Fajna akcja! I natchnęłaś mnie na mandarynki! 🙂 Kupię sobie dziś! 🙂

  • Ciekawa propozycja banku. A na mandarynki robisz apetyt a w sklepie nic ciekawego.

  • Piękne zdjęcia:) Niezła akcja:) Też się zastanawiam nad tym plecakiem, tylko w innym kolorze 🙂

    • Ja długo zastanawiałam się nad kolorem, a w sklepie wybrałam zupełnie inny. Oczywiście chciałabym mieć wszystkie kolory 😀

  • Fajne wyzwanie. Myślę, że zakupy za 300 i 25 zł to nic trudnego. Za 1 zł faktycznie trzeba by się było nagłowić.
    Mandarynki! O, tak! Dla mnie to również zapach Świąt 🙂

  • Ada Kocot

    Hand letteringu? Serio?

    • Tak 🙂 Bardzo przyjemne zajęcie. Polecam 😀

      • Ada Kocot

        Lubię, ale pisać listy, nie hand letteringować.

  • Anna Dobrut

    Ja za złotówkę raz kupiłam całkiem niezłą bluzkę. Za złotówkę możesz kupić też jogurt, dwie bułki, jedną bułkę i mały jogurt, długopis… Jest całkiem sporo takich rzeczy. Jakby ktoś kazał mi kupić coś za 300 zł, no to powiem Wam zaszalałabym 😀

  • Można pozastanawiać się nad wartościami różnych rzeczy. Ciekawe wyzwanie