Etykiety na alkohol z góralskimi wzorami

ETYKIETY NA ALKOHOL Z GÓRALSKIMI WZORAMI

W poprzednim wpisie pokazywałam zaproszenia ślubne, które zaprojektowałam ponad dwa lata temu. Dziś pokażę Wam ręcznie robione etykiety na alkohol.

Etykiety na alkohol z góralskimi wzorami

Z etykietami było podobnie jak z zaproszeniami – nie mogłam wybrać wzoru, a jak mi się już coś spodobało, to było stanowczo za drogie. Pomyślałam, że skoro poradziłam sobie z poprzednim zadaniem, to i poradzę sobie również z tym.  O dziwo praca szła bardzo szybko. Wykorzystałam mój folkowy wzór z zaproszeń, trochę go przekształciłam i dodałam kilka nowych elementów. Drukowałam w tej samej drukarni, ponieważ byłam bardzo zadowolona z poprzedniej usługi. Kształt koła wycięłam za pomocą dużego dziurkacza. Do etykiet przykleiłam tasiemkę, dzięki której można było je zawiesić na butelce. Przyznam, że podklejanie wstążki było najbardziej męczącym etapem produkcji. Musiałam uważać, aby etykietka nie przekręciła się na kleju.

Zrezygnowałam z wierszyków – nigdy nie byłam fanką ślubnych rymowanek. W moich etykietach postawiłam na folkową elegancję.

Niestety nie posiadam zdjęć etykiet z mojego wesela, a szkoda bo w góralskim wnętrzu prezentowały się świetnie. Miałam małą nadprodukcję – zostało mi ich wiele, dlatego mogę teraz je pokazać.

Etykiety na alkohol - wzory folk

etykiety_na_alkohol_wzory_goralskie

etykieta_na_alkohol_wzory_goralskie

Etykiety na alkohol - wzory ludowe

Etykiety projektowałam ponad dwa lata temu. Chociaż dziś zmieniłabym kilka elementów, to jednak nie żałuję podjętej decyzji.

Jestem ciekawa co myślicie o takich dekoracjach na alkohol. Czy jest to zbędny element, czy może wręcz przeciwnie?

  • Bardzo lubię takie detale i folkowe inspiracje 🙂 Sama mogłabym z powodzeniem również wybrać takie etykiety 🙂

  • Świetnie Ci wyszły! Ogóle bardzo mi się podoba jak na weselu na alkoholu wiszą jakieś spersonalizowane etykietki. Jeśli dodamy do tego, że są zrobione własnoręcznie to dla mnie bomba! <3

  • Super wyszły! Też mam zamiar wykonać to samodzielnie i też nie chcę żadnych wierszyków – inicjały plus wzór wydają mi się najlepszym pomysłem 🙂

    • Zachęcam! To niesamowite uczucie i ogromna satysfakcja.

  • Muszę się pochwalić, że w końcu sama zaprojektowałam i narysowałam – RĘCZNIE! nasze zaproszenia. Właśnie jesteśmy w trakcie ich wręczania i to jest niesamowicie miłe uczucie :). Pewnie etykietki będą ich kontynuacją. Choć moje dużo mnie kolorystyczne, to Twoje bardzo mi się podobają!

    • Super! Pamiętam, że pod moim wpisem o zaproszeniach się jeszcze wahałaś. Praca nad etykietami jest dużo łatwiejsza i przyjemniejsza. Będziemy mogli zobaczyć twoją papeterię ślubną? Planujesz wpis na ten temat?

      • Wpis może się pokaże, ale dopiero po ślubie. Na razie musi być niespodzianka dla gości 😉

  • Pieknie się prezentują i wyglądają bardzo oryginalnie.

  • Mi się podobają takie etykiety na alkohol, a te Twoje są przepiękne :)))

  • Świetnie się prezentują.
    Ja też nie lubię ślubnych rymowanek 😉

  • Dobry pomysł, żeby wykorzystać motyw z zaproszeń 🙂 Ciekawa jestem, co byś zrobiła inaczej – ja bym rozważyła ciemnozieloną wstążkę, mogłaby ładnie kontrastować 🙂

  • Spadłaś mi z nieba, bo sama jestem na etapie planowania góralskiego ślubu i wesela. Już nie mogę się doczekać 🙂 Rewelacyjny blog, na pewno będę zaglądać 🙂