Mój organizer czasu – folkowy notatnik

Mój organizer czasu

Dlaczego stworzyłam własny organizer? Odpowiedź jest prosta: jestem osobą, która wiecznie ma problemy z organizacją czasu. Często najtrudniejsze zadania zostawiam na sam koniec i w efekcie wiele zadań mi umyka. Po kilku dniach przypominam sobie, że coś miałam zrobić „na wczoraj”. Sporadycznie pomagałam sobie zapiskami w zeszytach, ale prowadziłam kilka równocześnie i również te zapiski nie były pomocne. Co roku kupuję nowy kalendarz, jednak nie potrafię go prowadzić. Zapisuję tylko najważniejsze wydarzenia i zadania. Wiele kartek jest pustych.

Oprócz bloga prowadzę portal w którym staram się systematycznie publikować artykuły. Muszę przygotowywać tematy tak, aby każdy dział był uzupełniany. Mam kilka notesów w których zapisuję pomysły na wpisy oraz plan marketingowego działania. Niestety nie mają wpływu na moją efektywną pracę – nie mobilizuje mnie to! Często jest tak, że coś zapiszę i wracam do tego dopiero po kilku miesiącach.

Folkowy organizer 2
Do stworzenia organizera zainspirowała mnie Alina z Design Your Life, która stworzyła genialny wspomagacz do planowania czasu. Bez wahania zabrałam się do projektowania. Najłatwiejsza do zrobienia była okładka, którą wykonałam przerabiając grafikę z moich zaproszeń ślubnych. Następnie zabrałam się za stworzenie „środka”, czyli czegoś najważniejszego. Kratki zaprojektowałam w Wordzie. Początkowo mój notes miał być organizerem, jednak przed wydrukowaniem zrezygnowałam z planu dnia. Na próbę wydrukowałam kilka kartek i starałam się je wypełniać zadaniami. W moim przypadku to było trochę na siłę. Stwierdziłam, że w moim organizerze zostawię puste kartki, na których będę wypisywać plan dnia.

Mój „organizer” jest bardziej moim notatnikiem. Wszystkie poprzednie zeszyty odkładam w kąt, teraz wszystkie zadania, tematy i plany związane z blogiem i portalem będę zapisywać właśnie w moim „folkowym” notatniku”.

Organizacja czasu

Folkowy organizer kartki

Folkowy organizer czasu

Folkowy organizer

Jestem ciekawa czy prowadzicie organizery, czy wolicie aplikacje stworzone do zarządzania czasem.

  • Śliczny jest ten notatnik 🙂

  • Ja przyznam się, że podobnie jak Ty wszystko spisuję w notatnikach i czasami mam wrażenie że się gubię i trochę stresu, bo rzeczony notatnik gdzies wsiąkł. Najczęsciej się jednak odnajduje i projekt (kolejnego wpisu idzie do przodu – choc z małym, nieplanowanym dreszczykiem emocji). Wątpię czy istnieje idealne rozwiązanie, bo problem z blogowaniem (przynajmniej u mnie) jest w tym, że mam wciąż nowe pomysły, ale brakuje mi czasu, by to wszystko po kolei zrealizowac. Pozdrawiam Beata

    • Magdalena

      Tak! Pomysłów jest wiele tylko czasu zawsze brakuje. Wolę notatnik z listą tematów, nie chcę siebie zmuszać do działania według kalendarza. Prowadzenie bloga i portalu to moja pasja i chciałabym, aby zostało tak jak najdłużej. Nie narzucam sobie zadań na każdy dzień i godzinę, być może dlatego wciąż kocham to robić,

  • U mnie to idzie inaczej. Kalendarze, organizery leżą puste a na szybko karteczki w ruch biorę 🙂 Potem bywa, że gubię. Z organizacją ogólnie na bakier jestem 🙂
    Wielki plusik za folk , podoba mi się 🙂

  • Śliczny! Ja mam ten problem, że wszystko zapisuję na tym, co mam pod ręką – bilety tramwajowe, paragony i inne świstki. Potem sprzątam biurko i ekhm… 🙂 Z folkiem świetny pomysł 🙂

  • Na początku tego roku też stworzyłam swój własny organizer, ale niestety został on prawie pusty:) Obecnie mam kalendarz, kupiony- udało mi się dopaść idealny format i rozkład i jestem z niego baaardzo zadowolona.

    P.S. Motywy ludowe uwielbiam <3

    • Ja uwielbiam kalendarze z cytatami Coelho i ilustracjami Cataliny Estrady. Były kiedyś w empiku. Niestety mało w nich notowałam, dlatego stworzyłam własny organizer. Ten we wpisie drukowałam w połowie 2014 roku i właśnie się skończył. Teraz muszę zaprojektować nowy, albo kupić u Aliny 🙂

  • Przepiękny organizer! Naprawdę zachwyca. Zwłaszcza okładka. Taka rustykalna. 😀

  • Fajny, szukam właśnie inspiracji w tym temacie. Graficznie dla mnie cudo.

  • W moim przypadku żadne organizery się nie sprawdzają. Wszystkie wcześniej czy później rzucam w kąt i planuję wszystko w głowie. Ale pomysł miałaś tak piękny, że czuję się zainspirowana do kolejnej próby. Albo chociaż do zrobienia czegoś takiego z czystej miłości do pięknych zeszycików 🙂